Można wiele powiedzieć krytycznego o przekazywaniu informacji pod numer alarmowy, ale są rzeczy, które należy pochwalić. Dziś pod numer alarmowy poproszono o pomoc w związku z zatrzymaniem krążenia u kobiety.
W jednym z domów domownicy odkryli, że ich bliska osoba w wieku 70-75 lat.
Ponieważ dyspozytor karetki zobaczył, że ta ma wydłużony czas dojazdu, postanowił poprosić o pomoc strażaków. I faktycznie zastęp Państwowej Straży Pożarnej z ulicy Batorego dojechał szybciej na ulicę Zieloną w Ostrowie Wielkopolskim do potrzebującej kobiety.
Karetka dojechała po kolejnych kilku minutach, a te są niezwykle cenne, bo każda z nich bez krążącej krwi i braku tlenu powoduje obumieranie komórek i znacząco zmniejsza szanse na przeżycie.
Co ważne najpierw domownicy rozpoczęli masaż serca. A czy Ty próbowałeś chociażby raz w życiu na poduszce wykonać uciski? Życie pokazują, że to domownicy są najczęściej tymi osobami, które mogą realnie zwiększyć szanse na przeżycie bliskiej nam osoby.


