Około godziny 14 doszło do poważnego wypadku z udziałem dwóch aut na obwodnicy Ostrowa Wielkopolskiego. Na wysokości Wysocka Wielkiego stała na pasie awaryjnym Dacia Duster na tablicach POT.
Kierowca z firmy kurierskiej jadąc S11 uderzył w tylny narożnik Dacii. Wewnątrz siedziały trzy osoby w wieku około 60 i 80 lat, dwie kobiety i mężczyzna. Mężczyzna po wypadku był bez funkcji życiowych. Trwa jego reanimacja.
Na obwodnicy wylądował śmigłowiec LPR, a drogą ziemną przyjechały dwie karetki pogotowia ratunkowego oraz straż pożarna i policja.
Co najbardziej bulwersuje, z jednej strony nie uwaga kuriera, a z drugiej że zamiast pomagać w reanimacji był skupiony na przekładaniu pączek na drugi samochód z tej samej firmy.
Kiedy wylądował śmigłowiec, kolega sprawcy chciał minąć śmigłowiec, ale w porę został zatrzymany przez służby ratunkowe. Jak widać chęć rozwiezienia pączek była dużo ważniejsza niż troska o ludzkie życie.













