We wtorkowy poranek doszło do zderzenia autobusu MZK linia 10 z samochodem osobowym marki Citroen. W zdarzeniu na szczęście nikt fizycznie nie ucierpiał.
Kobieta wyjeżdżała spod bloków OTBS i skręcając w prawo zrobiła zbyt szeroki łuk. W efekcie narożnikiem uderzyła w bok elektrycznego autobusu.
Pasażerowie autobusu musieli opuścić pojazd i pieszo kontynuować podróż, ewentualnie wsiąść do jednego z kolejnych autobusów.
Po chwili na miejsce kolizji przyjechał partner sprawczyni i pierwsze co powiedział, to
czy Tobie nic się nie stało? pie….. ć auto, od tego jest autocasco
Wydawać by się mogło, że jest to standardowa reakcja, jednak niektórzy partnerzy większą wagę przywiązują do uszkodzeń auta i dyskredytacji partnerki z powodu nisko ocenianych umiejętności kierowania samochodu.



